Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
24 posty 669 komentarzy

Protokół z Frankfurtu: nowy traktat dla strefy euro.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Rozwiązanie narodowe jest rozwiązaniem przestarzałym. Naszym celem jest federalna i post–narodowa Europa, Europa obywateli. To było marzenie, nad którym ojcowie założyciele ciężko pracowali, aby je osiągnąć. To jest projekt Altiero Spinellego."

"To jest Europa, jakiej chcemy. To jest to, o co Europa walczy, Ponieważ to jest Europa przyszłości.”

Cytat powyższy jest zakończeniem manifestu1, do podpisania którego zachęca nas w internecie Grupa Spinellego.

Czym jest Grupa Spinellego? Opinia powszechna (Wikipedia2) podaje:
Grupa Spinellego jest inicjatywą powstałą, aby ożywić dążenie do federalizacji Unii Europejskiej, przez stworzenie sieci obywateli, think – tanków, organizacyj pozarządowych, uczonych i pisarzy, którzy popierają ideę federalnej i zjednoczonej Europy. Pośród innych celów Grupa ma za zadanie: „zbudować federacyjną większość [pośród członków Parlamentu Europejskiego] w najważniejszych sprawach”. Założona 15 września 2010 w Parlamencie Europejskim w Brukseli przyjęła imię Altiero Spinellego (1907 -1986), założyciela Unii Europejskich Federalistów (UEF) i ojca założyciela europejskiej integracji.

Autorzy Wiki podają również, że Grupa została założona przez Guy Verhofstadta, a wśród jej członków z Polski jest m.in. Danuta Hübner.

Tak pokrótce przedstawia się Grupa Spinellego. Grupa ta, oprócz pisania manifestów, organizuje także debaty. Jedna z takich debat odbyła się 15 marca 2016 roku, a jej tytuł to: „Nowy traktat dla strefy euro?”3 ( z pytajnikiem). Debata ta toczyła się wokół publikacji Andrew Duffa zatytułowanej: „Protokół z Frankfurtu: nowy traktat dla strefy euro4.” (już bez znaku zapytania w tytule).

Publikacji, o której dyskutowano, przyświeca następujące motto:
„Ta broszura przedstawia, po raz pierwszy, traktat dla strefy euro. Jej celem jest przyspieszenie postępu na drodze do unii fiskalnej. Traktat ma na celu wzmocnić zarządzanie ekonomią i usprawnić politykę ekonomiczną wśród krajów dzielących jedną walutę. Ten nowy traktat jest zaprojektowany jako protokół do Traktatu Lizbońskiego.”

Autor broszury, na czterdziestu stronach, z wykresami, w kontekście kryzysu ekonomicznego wyjaśnia, dlaczego nowy traktat jest potrzebny, po czym, po krótkim streszczeniu 21 punktów proponowanego traktatu można tam znaleźć projekt in extenso.

I tak w komentarzu do artykułu piątego napisano: Artykuł 5 ustanawia, tylko dla strefy euro, wspólną politykę ekonomiczną jako kompetencję Unii (w kontraście do koordynacji narodowych polityk ekonomicznych dla państw nienależących do eurozony) W konsekwencji, państwa strefy euro nie będą mogły samodzielnie ustalać prawa w kwestiach ekonomicznych, jeśli UE uzna to za swoją domenę.

Generalnie, traktat wprowadzać miałby (jeśli zostałby przyjęty) jedno ministerstwo finansów dla strefy euro, które zawiadowałoby jednym budżetem dla wszystkich państw strefy, zbierało podatki we wszystkich krajach strefy i prowadziło jedną politykę ekonomiczną dla całej eurozony.

I chociaż traktat miałby dotyczyć jedynie państw, które przyjęły euro, a w publikacji (str. 24) znajduje się w nawiasie zapis, że być może państwa pozostające poza strefą euro nigdy do niej nie dołączą, to kwestia tego, jak szczere jest to „być może” pozostawać musi jedynie w sferze domysłów.

W debacie, oprócz autora ww. publikacji
Andrew Duff: członek założyciel Grupy Spinellego, honorowy prezydent Unii Europejskich Federalistów (UEF), niestały członek EPC (European Policy Centre — brukselskiego think – tanku)

wzięli udział:

Guy Verhofstadt: Prezydent ALDE (Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy5), były pierwszy minister Belgii, szycha w Grupie Spinellego

Danuta Hübner: Przewodnicząca Komisji Spraw Konstytucyjnych Parlamentu Europejskiego6, szycha w Grupie Spinellego

Pervenche Berès: członek Komisji Ekonomicznej i Monetarnej Parlamentu Europejskiego, sprawozdawca raportu o Pojemności Budżetowej Strefy Euro (Eurozone Budgetary Capacity)

W debacie, z której sprawozdanie każdy sam może przeczytać w internecie7, powiedzieli:

Andrew Duff mówił, że strefa euro powinna podążać od koordynacji polityk narodowych do Europejskiej polityki ekonomicznej. Strefa powinna mieć własny budżet równy co najmniej budżetowi UE.

Guy Verhofstadt przedstawił możliwy scenariusz wznowienia projektu ekonomicznej i politycznej unii. Wszystko powinno zostać przygotowane i przegłosowane przez Parlament Europejski przed końcem roku, tak aby na wiosnę 2017 w 60. rocznicę Traktatów Rzymskich można było ogłosić nową konwencję.

Pervenche Berès podkreślił, że wizja Andrew Duffa nakreśla jasną koncepcję Europy. Metoda małych kroków prowadzona dotychczas jest szkodliwa i doprowadziła do stanu, w którym Europa „zrobiła wystarczająco, aby wziąć winę, ale zbyt mało, aby wziąć kredyt” (did enough to take blame, but not enought to take credit). Mówił, jak ważne jest zrównanie podatków i praw socjalnych.

Danuta Hübner przyznała, że zróżnicowana integracja nie powinna być problemem i pochwaliła Andrew Duffa za przełamanie „tabu” zmian w traktacie. Nikt nie chce przyznać, ale otwarcie procesu zmian traktatu jest niezbędne, nie tylko dla przyszłości strefy euro, ale także wobec innych wyzwań, które staną przed Europą w momencie, kiedy samej Unii zabraknie zdolności do działania. Przejście od koordynacji polityk narodowych do Europejskiej polityki ekonomicznej jest przesunięciem paradygmatów, którego strefa euro potrzebuje.

Tak więc, kiedy w Polsce po cichu podpisuje się TTIP, kiedy toczy się głośna i zacięta walka z ulicznymi szkodnikami, walka, której poświecono nawet debatę na sali obrad Parlamentu Europejskiego, w tym samym niemal czasie za kulisami tegoż Parlamentu debatuje sobie spokojnie Grupa Spinellego i przygotowuje nowy załącznik do traktatu reformującego układ o stowarzyszeniu… (jakoś tak, a może inaczej), który nosić ma skróconą nazwę Protokół z Frankfurtu. Sadząc po pełnionych przez członków tej Grupy funkcjach, nie jest to raczej obiecywanie gruszek na wierzbie, ale konstruowanie realnego planu powołania jednego „Sekretarza Skarbu” dla całej strefy euro.

Jakie są szanse powodzenia i czy taki minister wyszedłby nam na korzyść, czy byłby raczej niekorzystny, na to pytanie drogi czytelniku odpowiedz sobie sam.

 

 

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930